Eksperci Sportowego Rodzica

Okiem Agenta

Bartłomiej Zaręba

Doradca ds. Sportowych

Jako agent piłkarski uczestniczyłem przy ponad 110 transferach (krajowych i zagranicznych), skautując dla zagranicznych klubów i współpracując z klubami i akademiami na całym świecie mam możliwość poznać “od podszewki” to, jak “profesjonalną piłkę robi się na zachodzie”.
Rozmowy z wybitnymi fachowcami pozwalają mi nabrać dystansu i zrozumieć drugi punkt widzenia przez co potrafię skutecznie doradzać rodzicom i zawodnikom obu płci w ich rozwoju i w podejmowanych przez nich decyzjach.

W 2020 r. założyłem agencję Football Management Agency EVEREST.

Od 2018 r. prowadzę szkolenia dla rodziców i zawodników z najbardziej trapiących i ważnych dla nich zagadnień.

e-mail: bartłomiej.zareba@op.pl / kom: +48 668 908 070 / strona: www.everestfma.pl

 

„Okiem Agenta”

Jako rodzice patrzymy na poczynania naszych dzieci z dumą i radością, ale równocześnie w pełni gotowi do niesienia im wsparcia i pomocy. Aby skutecznie pomóc, wspierać i doradzać swojemu dziecku należy znać nie tylko je samo, ale także jego zachowania, plusy i minusy oraz błędy jakie popełnia i zagrożenia, jakie na nie czyhają. W tym celu stworzyliśmy 7 grzechów głównych dzieci aby przyjrzeć się w swoich sumieniach tym przypadłościom i szczerze, przed sobą i dla siebie, odpowiedzieć na pytanie – jak nie popełniać ich więcej?

7 grzechów głównych młodych piłkarzy.

1. Pycha 

Trenujesz już kilka lat, piłka od zawsze Ci towarzyszy. Nie wyobrażasz sobie weekendu bez meczu, dnia bez treningu. Zawsze wiele czasu poświęcałeś / poświęcałaś na przygotowanie do treningu, na profesjonalne podejście do zawodu. Zawsze sumiennie wypełniałeś / wypełniałaś swoje obowiązki, przestrzegałeś / przestrzegałaś diety, współpraca z fachowcami przebiegała sumiennie. Rozwijasz się szybko i na własne oczy dostrzegasz jak rozwija się Twój talent i jak podążasz drogą do gwiazd.

Dzięki własnej pracy jesteś najlepszy / najlepsza w zespole, cieszysz się autorytetem i poszanowaniem swojej osoby. Wszyscy dookoła powtarzają Ci, jesteś najlepszy / najlepsza, możesz już śmiało robić kolejne kroki w drodze na szczyt, nie potrzebujesz już dodatkowych treningów, wsparcia fachowców czy trzymać się restrykcyjnie swoich zasad.

Po wielu tygodniach zaczynasz w to wierzyć – przecież jestem najlepszy / najlepsza, przecież miejsce w składzie mi się należy, przecież kto jak nie ja będzie bohaterem / bohaterką najbliższego okna transferowego? Najlepsi dostrzegą mój talent bo znają się przecież na piłce. Mogę odpuścić, jestem na szczycie i chwila swobody nic nie zmieni. 

Źle dogram? Przecież kolega / koleżanka mogła szybciej pobiec. Zmarnuję świetną okazję? Przecież to była trudna sytuacja, a słynniejsi ode mnie też pudłowali. Trener ma do mnie pretensje? A kim on jest i co osiągnął, żeby mnie pouczać.

Granica między pewnością siebie a pychą jest bardzo cienka. Budując pewność siebie używasz wszystkich narzędzi do tego dostępnych, a wynika ona z podnoszenia przez Ciebie umiejętności.

Strzeż się przekroczenia cienkiej granicy – potem jest trudno wrócić. A przecież nie od dzisiaj wiadomo – pycha kroczy przed upadkiem!

2. Chciwość

Przez wiele lat pracowałeś / pracowałaś na swój pierwszy kontrakt. Nadszedł dzień jego podpisania i przejście na zawodowstwo. Awansowałeś / awansowałaś do pierwszej drużyny, ciężko pracujesz na swoją szansę. Trenerzy jednak zsyłają Cię do rozgrywek młodzieżowych do drugiej drużyny, gdyż jeszcze nie jest to ten moment, a Ty już czujesz się gotowy / gotowa na debiut..

Grasz regularnie w pierwszej drużynie, ale zarabiasz mało. Jak to możliwe, żeby taki zawodnik / taka zawodniczka zarabiał / zarabiała takie marne grosze? Przecież zasługujesz na więcej..

Grasz regularnie i strzelasz gole, asystujesz lub bronisz jak w transie zachowując kolejne czyste konta, a mimo to nie dostałeś / nie dostałaś zaproszenia na testy lub oferty transferu z lepszego klubu, najlepiej zagranicznego. Jak to możliwe? Gdzie oni mają oczy – przecież jesteś na tyle dobry / dobra, aby tam być.

Widzisz to? Zauważasz, jak chciwość niszczy Twoją radość i satysfakcję z tego, co już osiągnąłeś / osiągnęłaś? Dlaczego nie szanujesz swojej pracy, czasu i poświęcenia dzięki którym jesteś w tym miejscu, w którym tak wielu chciałoby być?

Chciwość wyniszcza wewnętrznie – pazerny dwa razy traci!

3. Nieczystość

Masz jedno marzenie – być piłkarzem / piłkarką przez duże P. Wszystko temu podporządkowałeś / podporządkowałaś – szkołę, czas wolny, swoją prywatność. Kiedy miałeś / miałaś 11 – 12 lat postanowiłeś / postanowiłaś zostać zawodowcem i rozpoczęła się Twoja ciężka praca. Masz 17 – 18 lat i wypływasz na szerokie wody oceanu piłkarskiej kariery.

Od samego początku wiesz, że samemu / samej Ci się nie uda, więc zaczynasz budować swój własny zespół na czele ze swoimi rodzicami, przez psychologa, trenera indywidualnego, agenta po dietetyka, nauczyciela języków obcych czy doradcę finansowego. Ale z każdym kolejnym krokiem po swojej drabinie prowadzącej na szczyt zaczynasz eliminować kolejne osoby ze swojego zespołu zastępując je innymi, niejednokrotnie zrywając zawarte z nimi umowy i postanowienia tylko dlatego, że stajesz się coraz bardziej znaną osobą i coraz więcej osób chce ogrzać się w promieniach Twojej sławy.

Kiedy zgłasza się do Ciebie ktoś z konkurencji rozpoczynasz subtelną grę na własny rachunek poszukując swojej własnej korzyści, najczęściej finansowej, zapominając o trudzie i pracy włożonej przez cały Twój zespół w to, abyś znalazł / znalazła się w miejscu, w którym jesteś i abyś mógł / mogła dalej zmierzać w wyznaczonym kierunku.

Uzgodniłeś / uzgodniłaś warunki kontraktu z klubem, dałeś / dałaś słowo prezesowi, że kontrakt zostanie podpisany, a w dniu jego podpisania zmieniasz trasę i lądujesz w innym mieście, w gabinecie innego prezesa i podpisujesz inny, często dużo lepszy kontrakt wynegocjowany tylko dlatego, że pograłeś / pograłaś wcześniej ustalonymi warunkami z kimś innym.

Zdajesz sobie sprawę, że piłkarskie środowisko jest mocno hermetyczne i że praktycznie każdy się z każdym zna? Wiesz o tym, że każdy inteligentny człowiek zdaje sobie sprawę, że skoro tak postąpiłeś / postąpiłaś z tym prezesem, agentem, trenerem itd. to również z nim możesz w przyszłości tak postąpić?

Znasz wagę i znaczenie słów lojalność, szczerość i uczciwość? Nauczono Cię, że umów należy dotrzymywać a słowo jest ważniejsze niż pieniądz?

4. Zazdrość

Jesteś ważną osobą w zespole, jednym z liderów, trener zaczyna ustalanie składu od Ciebie i powierza Ci funkcje kapitana. Dostajesz propozycję podpisania pierwszego kontraktu i negocjujesz warunki. Prezes daje Ci do zrozumienia, że na więcej nie możesz liczyć mimo, że Ty doskonale wiesz, że koledzy / koleżanki dostają większe apanaże.

Jesteś liderem zespołu ale to koledzy / koleżanki są powoływani do pierwszego zespołu, regularnie trenują z „jedynką” i są powoływani do reprezentacji. Przecież bez Ciebie ten zespół by nie funkcjonował, kolega / koleżanka nie strzeliłby / strzeliłaby tylu goli bez Twoich odbiorów czy podań. Przecież tylko dzięki twoim wspaniałym paradom wygrywacie do zera mecze, których nie mielibyście prawa wygrać z innym bramkarzem / inna bramkarką.

Jesteś najlepszy / najlepsza, ale to koledzy / koleżanki są bohaterami transferów do mocniejszych klubów, jeżdżą na testy za granicę podczas gdy nie masz takiej możliwości. 

Dlaczego to sobie robisz? Dlaczego nie potrafisz cieszyć się z tego, co posiadasz koncentrując się tylko i wyłącznie na sobie? Zdajesz sobie sprawę, ile osób chciałoby być na Twoim miejscu? Wiesz, jak wielu marzy o tym by osiągnąć to co Tobie już się udało? Jaki jest powód tego, że pozbawiasz samego siebie radości i satysfakcji z tego, co już osiągnąłeś / osiągnęłaś?

5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu

Chcesz być zawodowcem, pragniesz zarabiać pieniądze za uprawianie swojej ukochanej dyscypliny sportu, ale nie potrafisz odmówić sobie przyjemności.

Rodzice, trenerzy i ludzie, na których Ci zależy powtarzają Ci: tylko odpowiednia dieta i zdrowe odżywianie pozwoli Ci wejść na szczyt swoich możliwości, pozwoli Ci wykrzesać max z Twojego organizmu, bo tylko najlepsze paliwo potrafi pomóc poprawić osiągi najlepszych samochodów.

Mimo wszystko nie potrafisz odmówić sobie „śmieciowego jedzenia”. Oglądasz mecz w towarzystwie kolegów zajadając się chipsami, krakersami i słonymi orzeszkami popijając to słodzonymi napojami jakże popularnymi wśród młodzieży.

Dajesz sobie wmówić, że pijąc popularne napoje energetyczne pomagasz swojemu organizmowi w osiągnięciu lepszych wyników idąc za przykładem tych, którzy je spożywają.

Pamiętasz o tym, że jesteś sobą i kreujesz swój własny wizerunek, swoją własną ścieżkę kariery? Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie musisz robić tego co inni? Wiesz o tym, że to Ty decydujesz co, jak i kiedy robisz?

Jeśli Ci, którzy się znają mówią Ci – tylko specjalistyczna, indywidualnie dopasowana do twoich potrzeb i Twojego organizmu dieta jest odpowiednim narzędzie do pomocy Ci w osiągnięciu sukcesu, otwierając tym samym na oścież drzwi, to po co je wyważać? Nie korzystniej korzystać z pomocy tych, którzy się znają?

6. Gniew

Cały tydzień czekałeś na to święto – mecz piłkarski. Każdy, kto wylewa na treningach „siódme poty” wie, jak wielkim świętem jest mecz i jaka nobilitacją jest wybiec na murawę w barwach swojego zespołu. Rozpoczynają się zawody, jesteś niekryty / niekryta pod bramką przeciwnika a kolega / koleżanka zamiast Ci podać, marnuje okazję bramkową. Jesteś sfrustrowany / sfrustrowana, wykrzykujesz pod jego / jej adresem różne treści, nie zawsze nadające się do powtarzania.

Grasz świetny mecz, wszystko Ci wychodzi i bronisz jak w transie utrzymując bezbramkowy rezultat w meczu z liderem, ale w ostatnich minutach kolega / koleżanka podaje niefortunnie i przeciwnik / przeciwniczka staje z Tobą oko w oko, posyła piłkę do siatki i przegrywacie mecz. Twój gniew wygrywa i atakujesz słownie kolegę / koleżankę, w szatni gwałtownie i głośno okazujesz swoje niezadowolenie z tego błędu.

Zagrałeś / zagrałaś kilka świetnych meczów ale trener, nie wiadomo dlaczego, sadza Cię na ławce. Nie rozumiejąc decyzji wściekasz się, zaczynasz komentować i wylewać swoją frustrację, obrażasz się (czytaj: rzucasz focha) i nie masz ochoty nawet oglądać meczu.

Strzelasz gola, prowadzicie a Ty jesteś w gazie, ale na kwadrans przed końcem trener zdejmuje Cię z boiska. Schodzisz ze wściekłą miną nie podając ręki trenerowi, rzucasz o ziemię bidonem i udajesz się do szatni.

Wielokrotnie widziałeś / widziałaś takie zachowania na meczach, prawda? Zdarzało Ci się pozwolić aby gniew wygrał z rozsądkiem, czyż nie? Do czego prowadzi potęgowanie zdenerwowanie i wylewanie frustracji na innych? Czy fakt, że wykrzyczysz swoją złość koledze / koleżance zmieni sytuację lub cofnie czas by mógł / mogła podać Ci piłkę lub uniknąć swojego błędu?

„Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień” – czy Tobie nigdy nie przytrafił się słabszy mecz, błąd lub zła decyzja? Czy rozważałeś / rozważałaś rozmowę „w cztery oczy” z kolega / koleżanką o sytuacji boiskowej, z trenerem o podjętych decyzjach? Czy rozmowa nie przyniesie lepszego efektu niż gniew?

Warto rozmawiać – na spokojnie, bez emocji.

7. Lenistwo

Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że aby być lepszym musisz pracować więcej niż dotychczas. Same treningi w klubie nie spełniają Twoich oczekiwań, rozwijasz się wolniej niż byś chciał i dostrzegasz wiele płaszczyzn, na których mógłbyś wykonać pracę i przyspieszyć swój rozwój.

Przegrywasz jednak sam ze sobą, ze swoim lenistwem. Dlaczego?

Nie zrobiłeś treningu motorycznego bo deszcz padał, było zimno i nie chciało Ci się wychodzić z pokoju w tak ponury dzień. Nie poszedłeś potrenować na boisko bo w telewizji leci akurat ciekawy mecz. Nie poszedłeś na siłownie ponieważ masz jeszcze zakwasy po ostatnim treningu. Nie odbyłeś zajęć z psychologiem, dietetykiem lub innych fachowcem ponieważ wybrałeś turniej FIFY z kolegami.

Dlaczego oglądanie wysiłku innych przedkładasz nad swoją pracę? Z jakiego powodu gra komputerowa jest ważniejsza od samorozwoju? Ile musisz mieć lat aby zrozumieć, że szatańskie podpowiedzi typu odpuść, dzisiaj nie musisz, zrobisz to jutro itp. niszczą Twoje marzenia i wysiłek, który już włożyłeś w to, aby znaleźć się w tym miejscu, w którym już jesteś?

Czy potrafisz pokonać swojego najtrudniejszego i zarazem najgroźniejszego przeciwnika w walce o zwycięstwo czyli wejście na sam szczyt – swoje słabości i swoje lenistwo?

Podsumowanie:

Powstanie tego cyklu ma za zadanie uświadomić rodzicom, jakie podstawowe błędy popełniają ich dzieci aby ustrzec ich przed powielaniem, a najlepszą nauką jest ta na czyichś błędach. Nie jest celem autora sugerowanie, że to właśnie Twoje dziecko popełnia właśnie ten błąd – wręcz przeciwnie: zamierzeniem jest uświadomienie rodzica o zagrożeniu aby ten zachował czujność właśnie w stosunku do swojego dziecka, a obserwacja czyniona w oparciu o przekaz płynący z tego cyklu pozwoliła efektywnie wspierać swoją latorośl.

 

Dołącz do nas

Pokażę Ci krok po kroku jak pracujemy na nasz sukces – opowiem Ci historię, jak z podwórka na wsi w 3 lata doszliśmy do grania na boiskach ekstraklasy i co ważne, w wieku zaledwie 15 lat, zaloguj się do serwisu i zyskaj pełny dostęp do materiałów w których przedstawię Ci mnóstwo praktycznych i kluczowych wskazówek, dzięki którym łatwiej znajdziesz odpowiedź „Jak być Sportowym Rodzicem” a zarówno Twoje dziecko jak i Ty, będziecie w pełni cieszyć się wspólną sportową pasją.

Rejestracja >>